Dobry den. Wreszcie znalazłem chwilę czasu na napisanie pierwszej notki. Tamta wcześniejsza się nie liczy, została w końcu napisana dla GTAM. Kupiłem sobie niedawno karty, dość.. nietypowe.
Nie, to nie są żadne karty wróżbiarskie. Nie zamierzam robić z nimi Bóg wie czego tylko po prostu grać. Zaciekawiły mnie. Zawsze to coś alternatywnego i oryginalnego, a takie rzeczy właśnie lubię najbardziej. Stop rutynie!
Karty przeznaczone są do gry w gronie od dwóch do sześciu graczy. Talia podstawowa liczy 55 losowo wybranych kart spośród wszystkich 412. Taką właśnie zamówiłem w wydawnictwie Copernicus. Na instrukcji do gry i ich stronie napisane jest, że w sprzedaży ukażą się także zestawy dodatkowe co jednak jest nieprawdą – pytałem niedawno, szkoda.
O co chodzi w tej grze? Rozpisywać się nie będę bo od tego przecież jest instrukcja. Wcielamy się w jedną organizację i stopniowo wykładamy karty na stół aby przejąć władzę nad światem. Zasady są dość luźne, grając z większą ilością osób (4+) możemy bez obaw negocjować między sobą aby wyeliminować pozostałych graczy. Podczas gry można także wymieniać się kartami. Jedno jest jednak pewne – drużyna wygrać nie może, więc z pewnością po takiej taktyce konieczna będzie walka 1 na 1!
Raz, dwa, trzy. Próba mikrofonu. Jeszcze tylko poprawię chustę i możemy zaczynać. Jest na sali ktoś, kto pamięta GTA United? Możliwe, że nie, ale z pewnością są fani Vice City lub nawet Liberty City. GTA: United jest modyfikacją, która zamienia mapę San Andreas na Liberty City i Vice City znane z poprzednich gier Rockstara. Od ostatniej wersji minęło dość dużo czasu ale autorzy cały czas pracowali. Co jakiś czas dodawali filmiki na swoim kanale YT prezentujące nowe funkcjonalności. Ostatnio na stronie moda w bazie ModDB ukazał się news. Obiecują, że nowa wersja ich modyfikacji ukaże się do końca tego roku, a planowana data zostanie ogłoszona w następnej wiadomości. Jak twierdzą – chcą „dopiąć wszystko na ostatni guzik” aby nikt nie miał im nic do zarzucenia.
Co jest w obecnej wersji?
W wersji 1.1 zostały w pełni skonwertowane dwa miasta wraz z ruchami pojazdów i pieszych. Chociaż i to nie jest w pełni perfekcyjne, no chyba, że jeżdżenie samochodów po ścieżce off-road w Vice City przeznaczonej dla wyścigów jest celowe. Można także poczuć się dziwnie, gdy w niektórych miejscach większość pieszych to grubasy z afro. Problemem wydaje się być także woda, która gdzieniegdzie zalewa mapę, a o metrze, które pod nią biegnie już nie wspominając.
Ale mimo niedociągnięć, tych mniejszych i tych większych, modyfikacja ta jest na naprawdę wysokim poziomie. Centrum handlowe Vice City, wraz z charakterystycznym infernusem przeznaczonym jako nagroda w konkursie. Oskryptowane stadiony w dwóch miastach. Kilka domów do kupienia wraz z interiorami San Andreas i działającymi garażami. Szkoda tylko, że wczytanie zapisanej w nim gry zazwyczaj kończy się crashem. Po mapie porozrzucane są bronie, apteczki i pancerze. Jeśli ktoś się nudzi można także szukać ukrytych ikonek z logiem united. W pełni działające sklepy z jedzeniem, ubraniami, Ammu-Nations, kluby go-go, dyskoteki i bary w których można zagrać w bilard lub pokera (tak – również Marco Bistro). Przydało by się ich tylko trochę więcej. Po Liberty City możemy poruszać się także nadziemnymi pociągami, a na lotniskach znajdziemy samoloty, jednak podczas lotu nie radzę kierować się radarem, który lądowanie sugeruje na wodzie.